Stres - wróg czy przyjaciel?

Stres - wróg czy przyjaciel?


Ostatnio brałam udział w wykładzie mgr Mateusza Banaszkiewicza, psychologa zdrowia z Uniwersytetu SWPS, w ramach Strefy Psyche w Olivia Business Centre w Gdańsku. Wykład był na temat stresu - czy jest on związany z naszym stanem zdrowia, jak ważne jest nasze nastawienie wobec stresu oraz jak go przeżywać.

Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić wiedzą i informacjami jakie zdobyłam podczas wykładu Stres - wróg czy przyjaciel? Także jeżeli jesteście zainteresowani zapraszam do lektury :)

Czy sposób myślenia o stresie jest związany ze stanem zdrowia?

Dr Abiola Keller (University of Wisconsin) zrobiła badanie - przez 8 lat obserwowała kilkaset tysięcy osób, ich los oraz jak ich sposób myślenia o stresie miał wpływ na zdrowie i życie.

Wśród tych tysięcy były dwie grupy ludzi:

  1. Ci, którzy uważali, że stres jest zjawiskiem niszczącym, szkodzącym i totalnie niepotrzebnym w życiu
  2. Ci, którzy traktowali stres jako zjawisko trudne, ale wartościowe
Jaki był wynik obserwacji? U osób, które miały ciężki, stresujący rok i myśleniem, postrzeganiem stresu pasowały do tej pierwszej grupy ludzi, ryzyko śmierci było..tum, tum, tum...o 43% wyższe! Także..

Zmiana sposobu myślenia o stresie chroni

Efekt nastawienia

Czyli sposób w jaki interpretujemy swoje życie oraz nasze zachowanie wobec innych ludzi. To jak interpretujemy, chociażby nasz stres, reakcję na niego oraz objawy, ma wpływ na naszą reakcję oraz zachowanie.

Żeby nie było to info z powietrza, jest ono oczywiście poparte kolejnym badaniem:  Przez 8 lat była obserwowana następna grupa ludzi, ale zanim to, zostani oni spytani o swoje nastawienie względem starości i tutaj znowu wyróżniono dwie grupy:
  1. Osoby, które kojarzą starość z niedołężnością
  2. Osoby, które uważają, że nawet w starszym wieku można być w niezłej formie
No i cóż..to jak postrzegamy starość również ma znaczenie, a konkretniej ci, którzy należeli do tej drugiej grupy badanych żyli o 7 lat dłużej, rzadziej mieli problemy z sercem, rzadziej chorowali na Alzheimera, a jeśli nawet na cokolwiek chorowali to szybciej wracali do zdrowia.

Co więcej, następna obserwacja (trwająca 10 lat) pokazała, że osoby, które uważają, że lepiej się wycofać przy sytuacjach stresujących niż stawić im czoła i wyciągnąć potrzebną lekcję, częściej popadały w depresję, traciły pracę, a także rozwodziły się.

Zaskakujące wyniki, co? :)


Nastawienie wobec stresu

Dr Alia Crum (Stansford University) pokazała, że przez łatwe interwencje ze stresem nawet pracownicy są bardziej efektywni. Dowód?

Dr Jeremy Jamieson wykonał pewien test: Grupa ludzi miała do wykonania dwa zadania - najpierw musieli wystąpić na scenie, gdzie opowiadali o swoich problemach przed baardzo liczną publicznością, dodatkowo była jeszcze komisja, która przerywała, kręciła cały czas głową, robiła wszystko żeby zestresować uczestnika; kolejnym zadaniem było rozwiązywanie zadań matematycznych, co raz to trudniejszych. Cel? Jak najbardziej zestresować uczestnika!

Osoby, które podczas tego badania próbowały same sobie tłumaczyć swoje objawy stresu jako 'mój mózg przygotowuje mnie do działania' albo 'to wcale nie znaczy, że jestem słabym pracownikiem, dzięki temu zyskam nowe doświadczenie i pokażę, że jestem silną osobą' zmniejszały automatycznie napięcie - taka interwencja ze stresem pomaga!

Relacja 'Ty + Stres' jest bardzo ważna

Jak przeżywać stres

No to 'bardzo proste'!!! W kilku 'banalnych' krokach:
  1. Zauważ go, czyli coś z cyklu..oo siemka, jak dobrze, że jesteś!
  2. Pozwól mu być: relacja w stylu Spongebob i Patrick :D
  3. Wykorzystaj go (i wyciśnij jak cytrynę!)
Stres jako źródło energii

Tak jak przy wcześniejszych punktach tak i w tym, Amerykańscy uczeni nas nie zawiodą - także kolejne badanie, obserwacje i wnioski ;)

Grupa palaczy została poproszona o to, by dzień przed badaniem, 24 ciężkie i długie godziny, nawet palcem żadnej fajki nie tknęła. Kolejny dzień to dopiero było wyzwanie! A nawet powiedziałabym, że dla osoby palącej istne tortury :(

Prowadzący kazał wyciągnąć wszystkim uczestnikom paczkę papierosów i odczekać chwilę. Położyć tę paczkę na stolę i odczekać chwilę. Wyciągnąć jednego papierosa, położyć go obok paczki i odczekać chwilę. Wziąć tą jedną sztukę w rękę. Chwila. Podnieść do ust. Chwila. Włożyć do ust, ale nie odpalać. Chwila. Wyciągnąć. Chwila. I na koniec...odłożyć.

Nie palę na co dzień, ale mogę sobie wyobrazić co to był za koszmar. Czułabym się pewnie podobnie gdyby chodziło o czekoladę.. 

Jaki to miało cel? Żeby zacząć tolerować uczucie dyskomfortu, stres bez fajki. Zamiast palić fajkę, lepiej zaakceptować aktualną sytuację, zaobserwować swoją postawę i zmienić tak, by papieros już nie był nam potrzebny!

Oczywiście, jak możecie się domyślić, po takim teście, osoby, które dały radę rzucały palenie. Nie chciałabym widzieć tej części, która ma traumę do teraz.


To samo tyczy się kawy, telefonów, słuchania muzyki w sytuacjach trudnych czy po ciężkim dniu..wiem, że to brzmi jak prawdziwy koszmar, ale może warto się przetestować?! Pobyć z rzeczywistością, skoncentrować się na swoim zachowaniu, postawie, czynności, którą wykonujemy?! Spróbujcie :)))

Reakcja wyzwania

Taka reakcja występuje, gdy mamy nadzieję, że sprostamy sytuacji. Nasz mózg radzi sobie wtedy lepiej, zwiększa się nasza wydajność i efektywność.

Stres jako "szczepienie ochronne"
na przyszłe sytuacje trudne

Uwaga! Kolejna ciekawostka poparta bardzo ciekawym badaniem: Osoby, które miały stresujący rok, mogły zaobserwować negatywne skutki, ale tylko wtedy, gdy nie działały dla społeczności! U osób, które udzielały się społecznie, można było zaobserwować skutki jakby ich rok był spokojniejszy.

Troska o innych zwiększa odporność

Nawet to jak podchodzimy do obciążeń w pracy ma wpływ na nasze wypalenie zawodowe lub jego brak :)

Kiedy stres szkodzi?

No i tak na koniec, żeby nie było, że stres jest w ogóle mega super, to są jednak sytuacje, przypadki, kiedy ma on działanie szkodliwe, a mianowicie:
  • gdy jest pozbawiony sensu, kiedy nie możemy wytłumaczyć sobie co ma nam dać, jakie możemy z niego wyciągnąć korzyści
  • gdy czujemy, że jest wbrew naszej woli i nie mamy poczucia kontroli
  • gdy prowadzi do izolacji od innych, czyli ja mam swoje problemy, jakaś sytuacja (np. w firmie) mnie stresuje, ale nie powiem nawet koleżance biurko obok, bo wyjdę na słabiaka, kiedy "zaraże ją stresem"
Nie warto obawiać się zarażania stresem.
Jest to objaw odwagi (że potrafimy o tym mówić)

Już tak kończąc i podsumowując, stres jest barometrem tego, że w naszym życiu jest sens, że nam na czymś zależy i że dzieję się dla nas coś ważnego.

Także życzę Wam dużo takiego wartościowego stresu, który będzie miał sens i nad którym będziecie mogli mieć kontrolę! :)
Poszlifuj języki obce z aplikacjami 'Memrise' i 'Tandem'

Poszlifuj języki obce z aplikacjami 'Memrise' i 'Tandem'


Dzisiaj nie tak króciutko, ale bardzo rozwojowo! Szczególnie dla tych, którzy chcą się pouczyć języków obcych, ale mają z tym trudność i za każdym razem kiedy sięgają po jakieś zadania to zaczyna się wyprawa na Mount Everest, ale również dla tych, którzy swoje już zdobyte umiejętności chcą uporządkować i rozszerzyć o kolejne zagadnienia.

Od jakiegoś czasu sama używam, w miarę możliwości, dwóch appek, które naukę i powtórkę słówek, wyrażeń ułatwiają i urozmaicają, a mowa tu o Memrise i Tandem :) Obie dostępne na Google Play oraz w App Store.
I znowu przychodzi ta cholerna noc...

I znowu przychodzi ta cholerna noc...


Przynajmniej raz w tygodniu przychodzi taka noc, podczas której wszystko się kumuluje. Projekty, zlecenia, kolosy i myśli.

Mimo, że jest się zajętym pracą, bo przecież po to śpimy krócej, by podgonić z robotą, żeby wyrobić się z robotą, a może kolejnego dnia w końcu te 24h stykną.

Jednak noc rządzi się własnymi prawami. Tutaj nie ma miejsca na rozsądek ani na trzymanie fasonu! W nocy możemy robić swoje, mieć plany, zamiary, ale to ona nam dyktuje rytm.

Dlatego się zastanawiam, czy to co było kiedyś, wróci..kiedyś? Czy osoby, które poznane w przelocie, wrócą żeby powiedzieć więcej, żeby zaspokoić ciekawość, którą tak samolubnie wzbudziły, a potem nagle zniknęły niby naturalnym biegiem życia?
GOŚCINNIE U MNIE: Żyła - Motywacja. Jak ją znaleźć i utrzymać na dłużej?

GOŚCINNIE U MNIE: Żyła - Motywacja. Jak ją znaleźć i utrzymać na dłużej?


Często spotykamy się z uczuciem lenistwa. Niby chcemy coś zrobić, ale brakuje nam siły albo ochoty. W głowie ciągle sobie powtarzamy: nie chce mi się, nie mam na to sił czy nie mam czasu. U mnie pojawia się to coraz rzadziej, mimo że miewam momenty zwątpienia. Udało mi się połączyć naukę, treningi i czas dla siebie czy znajomych. Często słyszę: Jak Ty to robisz? A odpowiedź jest bardzo prosta: wystarczy chcieć! Łatwo się mówi, ale trudniej zrobić. Jednak czy aby na pewno? Spróbuję pokazać na swoim przykładzie, że to wcale nie jest takie trudne jakby nam się zdawało. Jako, że sport to moja pasja, najłatwiej mi będzie wytłumaczyć na jego podstawie. Jednak zasady, które ja stosuję, by utrzymać motywację sprawdzą się we wszystkich dziedzinach życia.

Po pierwsze trzeba robić to co się lubi i co sprawia przyjemność.

Jak mamy chodzić uśmiechnięci i pełni życia jeśli robimy coś na co nie mamy w ogóle ochoty? Nie oznacza to jednak, że jeśli nie lubimy się uczyć czy pracować mamy to od razu rzucić. Są pewne rzeczy, których nie da się przeskoczyć, ale można niechęć do nich trochę załagodzić. Wystarczy wybrać kierunek czy pracę związaną z naszymi zainteresowaniami. Mi się to udało :) Wybierając kierunek nie patrzyłem na innych, jaką ma renomę tylko czy będzie mnie to interesowało. Dzięki temu, jest większa chęć żeby pójść na zajęcia, a i łatwiej się zmotywować do porannego wstawania. Z pracą było podobnie. To jest jeden z kluczy do sukcesu.


Po drugie to mieć swoje zainteresowania.

Nic mnie nie motywuje do działania lepiej niż myśl, że im szybciej wykonam swoje obowiązki, tym szybciej pójdę pobiegać czy pojeździć na rowerze. Nawet jak nie mogę wyjść na trening to poszerzam swoją wiedzę na temat treningów. Pozwala to chociaż na chwilę się oderwać. Często podczas nauki, robiąc chwilę przerwy, włączam filmik z jakiś zawodów. Przypominam sobie swoje starty. Odrywam myśli od nauki. Jak mamy się zmotywować, skoro ciągle myślimy ile mamy jeszcze do zrobienia. A tak nawet parę minut odpoczynku, kilka miłych wspomnień pozwoli zebrać siły na dalszą walkę.
21 najlepszych komedii na nudny wieczór

21 najlepszych komedii na nudny wieczór


Tak czasami się zdarza, że się nic nie chce, że nie ma się planów, że nie ma nic akurat w tv a chciałoby się wychillować. Ale jak, skoro po raz dziesiąty leci Zróbmy sobie wnuka albo Killerów 2?

Znam ten ból, dlatego dobrze jest mieć jakiegoś Asa w rękawie. Ewentualnie 21 Asów ;) Podsyłam Wam moją topową listę komedii, a może komuś przyda się już na dzisiejszy wieczór:

Sposób na teściową (2005)



Facet marzeń a za nim jego matka z piekła rodem. Niezrównoważona psychocznie, z komplekasami i manią kontrolowania wszystkiego, zazdrosna o syneczka. Film, w którym wszystkie żarty o teściowej spełniają się w 100%. 
MIX INSPIRACJI #4: Neon Lights

MIX INSPIRACJI #4: Neon Lights


Gdybym mogła zaaranżować swój pokój kompletnie od początku na pewno wcisnęłabym gdzieś taki neonowy napis <3 Niestety mój kącik jest świeży i większe zmiany nie wchodzą w grę, ale kto mi zabroni podłapać trochę inspiracji na przyszłość i przy okazji podzielić się nimi z Wami?! :)

Nawet jeśli ktoś nie uznaje takiego gadżetu w domu to przyznacie, że w kawiarniach i restauracjach wyglądają one nieziemsko. Dodają niesamowitego klimatu rodem z USA. Lubicie takie klimaty? Jeśli tak, to zapraszam dalej :)



Zakupy na AliExpress. Czy warto kupować u Chińczyków?

Zakupy na AliExpress. Czy warto kupować u Chińczyków?


Kto z Was korzystał już z serwisu AliExpress ręka do góry!

Ja jakiś czas temu, po wielu pozytywnych opiniach znajomych, też postanowiłam spróbować zamówić coś z Chin. Na początku zamówiłam nieśmiało kilka drobnych rzeczy żeby poniesione koszta nie bolały kiedy zakupy okażą się jednym wielkim niewypałem.

Po pierwszej próbie przyszła ochota na kolejne zamówienia, i oto one:


  1. Lampiony szczęścia (aktualna cena: $1.42/szt.)

    Zawsze chciałam puścić lampiony szczęścia i zażyczyłam sobie takiej atrakcji na urodziny. Niestety nie mogłam nigdzie znaleźć w Gdańsku także chcąc nie chcąc zamówiłam je trochę późno na Ali.

    Zamówiłam je 27.02.17 a przyszły 31.03.17, czyli w dzień imprezy, co było mega fartem :D Kontakt z 'majfriendem' był mega spoko, wytłumaczył czemu są opóźnienia w dostarczeniu i od razu zapewniał, że jak lampiony nie dojdą to wtedy jakoś to rozwiążemy i że mega im zależy żebym była zadowolona i takie tam. W sumie miło, bo rzadko kiedy można liczyć na taką uprzejmność przy zamawianiu w polskich sklepach.

    Ale na szczęście lampiony doszły na styk, mogłam spełnić swoje marzenie, uatrakcyjnić imprezę, także wszyscy byli zadowoleni ;)

    Jeśli chodzi o jakość tych gadżetów to cóż..lampiony szczęścia same w sobie są bardzo delikatne, ale te chyba były wyjątkowo. Ledwo się je trochę rozwinęło a już się gdzieś tam porwał, ale nie przeszkadzało to przy puszczaniu ich w górę.
Copyright © 2017
fanaberie Patrycji
, Blogger