Zjednoczone Emiraty Arabskie w kilka dni. 5 miejsc i atrakcji, które trzeba odhaczyć!


Już prawie 2 tygodnie minęły od mojej emirackiej przygody. Z jednej strony patrzę na te wszystkie zdjęcia z uśmiechem, w końcu moje kolejne marzenie zostało spełnione, udało mi się przybliżyć o kolejne miejsce do zwiedzenia caaałeeego świaataa, z drugiej strony oczywiście ze smutkiem, no bo jak tu żyć kiedy wspomina się ciepełko, piękne widoki i cudownych ludzi?

Był już spam na insta, był konkurs z magnesami, to teraz czas na obiecany post ;) Będąc w UAE udało mi się co nieco zwiedzić, a przy okazji nawet odpocząć pod palemkami, będąc tam zaledwie tydzień! Dlatego teraz podsyłam Wam obowiązkową piątkę, którą trzeba odhaczyć odwiedzając Dubaj i okolice:

Tańczące fontanny przy Dubai Mall i Burj Khalifa



Fontanny można zobaczyć w dzień jak i w wieczorem. O każdej porze są cudowne, ale to wieczorem robią największe wrażenie. Wiadomo :) Muzyka, do której "tańczą" jest przeróżna - od lokalnych melodii, po Michaela Jacksona!

video

Fontanny tańczą pod najwyższym na świecie budynkiem - Burj Khalifą, obok centrum handlowego Dubai Mall.

Godziny pokazu: sobota - czwartek 13:00 i 13:30, 18:00 - 23:00 co 30 minut; w piątek 13:30 i 14:00, 18:00 - 23:00 co 30 minut


Punkt widokowy At the Top, Burj Khalifa




Będąc w jakimkolwiek kraju drapacz chmur + punkt widokowy to must-visit, bo skąd świat wygląda lepiej niż z góry?! :)

W Dubaju oczywiście również jest taki budynek. Oczywiście najwyższy na świecie, zresztą wspominałam już o tym przy tańczących fontannach, Burj Khalifa. Sam punkt obserwacyjny nazywa się At the Top.

Niestety, mimo że było bardzo ciepło, pogoda na podziwianie widoków nie była najlepsza. W środku jest taka a'la lornetka, na której można porównać 4 obrazy danego fragmentu: pierwszy to aktualny widok, drugi - widok idealny, w super słoneczny dzień, trzeci - nocą i ostatni, czwarty to widok historyczny - i tutaj przy okazji mała ciekawostka, cały Nowy Dubaj (czyli ta część z wieżowcami, nowoczesnymi budynkami) jest pobudowany na pustyni! Dlatego nie zdziwcie się, kiedy weźmiecie taką lornetkę w łapki, a tam na obrazie nr 4 sam piach ;)

Co jeszcze jest niesamowite w tym budynku, oprócz oczywiście tego, że jest najwyższy na świecie? To, że jego budowa trwała zaledwie 5 lat! Kumacie? 829 metrów w 5 lat! Budynek posiada 163 piętra użytkowe, jednak jako turyści możemy wjechać na 124, max.125 piętro.

Dubai Miracle Garden





Dubai Miracle Garden to największy na świecie naturalny ogród kwiatowy z 45 milionami kolorowych petunii, który powstał..uwaga, uwaga...na środku pustyni na terenie Dubajlandu.

Najpiękniejszy ogród jaki kiedykolwiek widziałam!!!! Naprawdę, jest przecudny :) Potrzeba tam dnia, a przynajmniej pół żeby się na spokojnie przejść, zwiedzić każdy kącik, wypić koktajl owocowy i po prostu odetchnąć!

Przedstawione tam kompozycje kwiatowe są po prostu przepiękne - samolot linii Emirates Airlines, domki, kwietniki czy aleje z serc..wszystko robi tak przeogromne wrażenie, że nawet zdjęcia nie oddają tej wyjątkowości :)

Ceny biletów: dorośli 40 AED; dzieci (3-12 lat) 30 AED, poniżej 3. roku życia dzieci wchodzą za darmo

Pustynne Safari 4x4



Rajd po pustyni furą z napędem na 4 koła..no kurde, po to tam pojechałam! :D Mimo, że taka zabawa nie jest tania (ok.70 USD) to meeega warto!!! W cenę oprócz przejażdżki wliczona jest lokalna kolacja na pustyni oraz występy :)

video

Jest to niezła dawka adrenaliny, śmiechu i w ogóle, niesamowitej mieszanki pozytywnych emocji, zresztą co możecie zobaczyć na filmiku. Powiedziałabym nawet, że jest to atrakcja numer 1!

Meczet Szejka Zayeda w Abu Dhabi




No dobra, ten meczet po prostu trzeba odwiedzić. Nie tylko dlatego, że jest piękny i robi niesamowite wrażenie, ale będąc w Emiratach wstyd nie odwiedzić tego miejsca ;) Zbiera on w sobie całą esencję Emiratów Arabskich!

Meczet Szejka Zayeda został ukończony w 2007 r., jednak Szejk nie doczekał tego wspaniałego momentu. Zmarł w 2004 r. i wtedy świątynia stała się miejscem jego spoczynku.

Jak mogliście zauważyć dwa zdjęcia wyżej obowiązuje tam określony dress code, a mianowicie: włosy zakryte chustą, brak dekoltu, długi rękaw (za nadgarstki), długie, luźne spodnie/spódnica (za kostki), obuwie nie jest już tak ważne, bo i tak buty ściągamy przed wejściem do środka, jeśli chodzi o panów to sprawa jest mniej skomplikowana: wystarczą długie spodnie i koszula z długim rękawem, a z tego co widziałam to nawet krótki rękaw przechodzi. Jeśli nie mamy takiego stroju (mowa o paniach), strażnik przy wejściu wyśle kobiety do recepcji po odbiór czarnej abaya.

W środku można robić zdjęcia, ale nie wolno np.parodiować, naśladować postaw Muzułmanów podczas modlitwy czy pozować ze ściągniętą chustą - ochrona od razu reaguje i każe usunąć zdjęcie.

Wstęp do Meczetu Szejka Zayed jest darmowy.

Ech, jak ja to mogę podsumować..robiąc dla Was ten wpis tak bardzo zatęskniłam na Dubajem, że z chęcią spakowałabym się zaraz i złapała najbliższy lot. Ktoś chętny? :)))

No, ale niestety, póki co przyjemności się skończyły i pora wziąć się za obowiązki. Dlatego życzę Wam owocnego weekendu! 
Copyright © 2017
fanaberie Patrycji
, Blogger