Blogerzy dla "BezpiecznaJa": Czym jest dla Ciebie 'bezpieczeństwo'?

Blogerzy dla "BezpiecznaJa": Czym jest dla Ciebie 'bezpieczeństwo'?


Ciężko rozprawiać się nad bezpieczeństwem czy niebezpieczeństwem siedząc pod ciepłym kocykiem, we własnym mieszkaniu, z rodziną i przyjaciółmi u boku, popijając ulubioną herbatkę, mając stałą pracę i środki na dojazd do niej, w dodatku nie mając żadnych większych traumatycznych przeżyć ani zmartwień. Bo jeśli nawet tak jest to nikt nie ma Ci tego za złe :)

Ale czy zawsze czujesz się taka bezpieczna, kiedy wracasz późnym wieczorem słabo oświetloną drogą z pracy? Albo kiedy wychodzisz na wieczorny spacer z psem? Albo kiedy, po prostu jak typowa nastolatka, idziesz na imprezę wychillować po ciężkim tygodniu? Nie boisz się, gdy ktoś za Tobą idzie albo kiedy auto nagle zwalnia obok Ciebie? Nie boisz się wyjść sama z klubu albo wypłacać pieniędzy z bankomatu? Nie boisz się zostać sama na przystanku, bo co jak ktoś Cię zaczepi?

Bezpieczeństwo to stan, który daje poczucie pewności istnienia i gwarancje jego zachowania oraz szanse na doskonalenie. Jest to jedna z podstawowych potrzeb człowieka. Odznacza się akceptowalnym poziomem ryzyka utraty czegoś dla podmiotu szczególnie cennego – życia, zdrowia, pracy, szacunku, uczuć, dóbr materialnych i dóbr niematerialnych. Bezpieczeństwo jest naczelną potrzebą człowieka i grup społecznych, jest także podstawową potrzebą państw i systemów międzynarodowych; jego brak wywołuje niepokój i poczucie zagrożenia.

Ja się boję! Chociaż na co dzień nie brakuję mi raczej niczego, moje podstawowe potrzeby są zaspokajane, a w razie czego mam na kogo liczyć to są sytuacje kiedy się po prostu boję.
Dlaczego znowu to sobie robisz?!

Dlaczego znowu to sobie robisz?!


Idealnie byłoby zacząć Małgośką! Bo w każdej z nas jest taka głupia Małgośka, która od czasu do czasu się odzywa. Nie wiem po co, nie wiem w jakim celu i nie wiem dlaczego w najmniej odpowiednim momencie, ale jest.

No i skoro już wiesz, że taka M w Tobie żyje i skoro dobrze wiesz, że to nigdy nie kończy się dobrze to..dlaczego znowu to sobie robisz?!

Skoro już sobie wszystko poukładałaś, skoro jest stabilnie to dlaczego Małgośka znowu ma wszystko zmieniać, jak fala na morzu wzburzać je, przewalać piach i kamienie, które zdążyły się po poprzednim przypływie poukładać na dnie?

Wiruje Ci w głowie, czujesz przyspieszone bicie serca, uderza Ci gorąc, nogi miękną, nie wiesz gdzie masz zawiesić oko, bo najchętniej to na nim, ale jak skoro Ci nie wypada? Myśli latają szybciej niż motyle w brzuchu, nawet nie wiesz co zatrzymać pierwsze.

Z tyłu głowy wiesz, że ta Twoja wewnętrzna Małgośka jest głupia jak but i dobrze już znasz ten schemat, ale mimo to przekopałabyś pół kraju i cały Internet tylko po to żeby wiedzieć więcej, żeby mieć dostęp, żeby móc popatrzeć, powspominać i powzdychać.

Tylko dlaczego znowu to sobie robisz, skoro już wiesz jak to jest.
Dieta OXY - czy da się przeżyć?

Dieta OXY - czy da się przeżyć?


Dieta OXY jest bardzo modna i popularna w ostatnim czasie. A na czym polega jej fenomen? Dieta OXY to dieta o obniżonej kaloryczności, ale zwiększonej ilości białka.

Na stronę dietaoxy.pl wchodziłam kilkakrotnie dużo czytając i podziwiając efekty, zastanawiałam się czy to prawda. W związku z tym przekopałam trochę internetów no i jakoś się przekonałam, że może faktycznie to nie ściema. Żeby było mi raźniej wytrzymać okres próbny i móc dzielić się pracą przy wykonywaniu posiłków namówiłam mamę.

Kupiłam dietę OXY początkowo na miesiąc, zanim jednak to musiałam wypełnić test, który za zadanie miał dobranie odpowiedniej diety z odpowiednią wartością kaloryczną, a także adekwatną do trybu życia i typu osobowości. Po wypełnionym teście otrzymałam wyniki i mogłam dokończyć zakup diety.

Przy diecie OXY mamy również wybór: dietę białkową, wegetariańską, wegetariańską, ale z rybami. Także nawet wege nie mają wymówek! ;) Mamy również wybór kiedy zaczynamy dietę. Można nawet kupić dzisiaj, ale jeśli wiemy, że po drodze mamy wyjazd, urodziny koleżanki czy akurat będą święta, a chociaż przez pierwsze 1-3 miesięcy chcemy utrzymać ciągłość to klikamy dzień, miesiąc, w którym chcemy zacząć dietę.

Także, jak widzicie, już od samego początku, jeszcze przed rozpoczęciem diety mamy luz, dowolność i nic nie jest na siłę przez co nie czujemy się zniechęceni. Co więcej, dietę możemy zamówić na dowolny czas - mamy wersję: miesięczną, dwu- i trzymiesięczną, półroczną i roczną. Im na dłuższy okres wybieramy dietę, tym więcej korzyści i funkcji mamy.

Ale żeby nie roztkliwiać się nad każdym przypadkiem, opiszę Wam dalszy przebieg na podstawie miesięcznej diety białkowej.
Copyright © 2017
fanaberie Patrycji
, Blogger