Nowy rok, (nie)nowa ja


Postanowienia, cele, marzenia, zmiany, straty-taty. Nie, nie jestem zgorzkniała, sceptyczna, tylko trochę ironiczna ;)

Nie mówię, że nie warto mieć celów i marzeń. Nie mówię, że nie trzeba stawiać sobie poprzeczki coraz wyżej. I nie mówię, że brak zmian jest spoko.

Mówię, że nie spoko jest planowanie wszystkiego jednego dnia - 1.01. Ja wiem, że nowy rok daje nowe nadzieje i nowy zapał. Wiem, bo też go czuję!

Ale trzeba podejść do zadań realnie, nie ustalać wszystkiego jednego dnia. Nie, nie.

Bardzo często właśnie to jest powodem niespełniania naszych postanowień. Nawalanie sobie wszystkiego w jednym czasie, jak najszybciej, jak najwięcej zamiast rozłożenia tego w czasie.

Czy nie lepiej założyć sobie na początku roku mniej a kiedy uda nam się już dane punkty spełnić to dodać kolejne? W takim planowaniu całego roku naprawdę bardzo pomocne są plannery, te które najbardziej mi się spodobały wymieniłam w świątecznym poście.

A czy nie lepiej pracować nad sobą na bieżąco, zamiast czekać do nowego roku? Czy nie lepiej zacząć działać z dnia na dzień, zamiast czekać do nowego roku?

Zarzynając się na początku roku, tracimy cały zapał, nadzieję i siłę, i wszystkie postanowienia trafia szlag. A szkoda, bo miało być tak pięknie, prawda?

A wiem, że każdy chciałby jednego dnia być piękniejszy, zgrabniejszy, bogatszy, mądrzejszy, zwiedzić cały świat, przeczytać wszystkie książki i obejrzeć wszystkie filmy, odwiedzić każdą restaurację, mieć 1000 followers'ów na insta, wybić się w blogosferze, skoczyć o dwa stołki wyżej w pracy czy dostać stypendium na uczelni za szczególne osiągnięcia.

Każdy by chciał, ale nie każdy ma wszystko, a już na pewno nie jednego dnia, w jeden miesiąc a czasami nawet nie w jeden rok!

Stety-niestety każdą zmianę, plan, cel trzeba wprowadzać stopniowo. Trzeba przemyśleć plan działania i spełniać jakieś marzenie krok po kroku. A przede wszystkim dać temu czas!

Nie taki 'czas' z myślą, że zrobi się samo, ale dać sobie czas na działanie, na zmienianie, na myślenie i na odpoczynek pomiędzy burzami mózgów, treningami czy pracą a pracą.

Trzeba wliczyć również czas na porażki, na potknięcia, na pomyłki i błędy, ale mimo to...

Dążcie do celu, podnoście sobie poprzeczki, ale róbcie to z głową, z planem żeby dojść do celu, ale nie za wszelką cenę ;)

Dobrego dnia! Dobrego roku!
Copyright © 2017
fanaberie Patrycji
, Blogger