GOŚCINNIE U MNIE: Make-up Dominika - Party look (+ TOP 10 akcesoriów do makijażu)


Witajcie w Nowym Roku kochani! Mam nadzieję, że 2017 przyniesie Wam dużo sukcesów prywatnych i zawodowych oraz, że nie przestaniecie dążyć za swoimi marzeniami! Czy macie jakieś postanowienia? Ja chciałabym skupić się na studiach i dalej rozwijać makijażową pasję, czyli nic się nie zmieniło ;)

Tym razem przygotowałam dla Was mega imprezowy makijaż. Jest to bardzo modne w zimowym sezonie smokey eyes z użyciem kolorów czerwonych i różowych. Mamy karnawał tak więc nie może zabraknąć błysku i długich rzęs. Poniżej znajdziecie tutorial do makijażu oczu, który mam nadzieję, wykorzystacie przy kolejnym wyjściem do klubu czy na domówkę. Jeśli chcecie wiedzieć jak i co używam przy wykonaniu makijażu całej twarzy – koniecznie zajrzyjcie do pozostałych moich postów (TU albo TU)!

Jako dodatek, mam dla Was top 10 akcesoriów, które ułatwią Wam wykonywanie jakiegokolwiek makijażu a nie zrujnują Waszego budżetu. 

Zaczynajmy!


Makijaż oczu zaczęłam od nałożenia cienia w kremie Maybelline Color Tattoo w odcienie Creme De Nude i bazy z INGLOTa. Jasnym beżowym cieniem zmatowiłam przestrzeń pod łukiem brwiowym. W załamaniu nie nakładam brązu, a głęboki czerwony/ciemno różowy cień firmy Melkior w odcieniu Volcano. Cień ten pięknie się rozciera i buduje. Rozcieram go dość wysoko, bo chcę, żeby kolor był widoczny przy otwartej powiece. W samym załamaniu nakładam ciemno brązowy cień, by pogłębić i wymodelować oko.


Teraz przechodzę do czarnego cienia i nakładam go w zewnętrznym kąciku, wchodząc w załamanie. Chcę by zewnętrzna część mojego oka była bardzo ciemna i przyciągała spojrzenie.


Teraz czas na główny punkt programu, czyli foliowy cień firmy Stila. Takie cienie ma również w swoim asortymencie firma Make Up Revolution. Nakładam go palcem na całą ruchomą powiekę i delikatnie rozcieram z naszym czerwonym załamaniem. Nie chcę efektu cut-crease.



Rozświetlam wewnętrzny kącik cieniem z Catrice i robię cienką kreskę żelowym eyelinerem Maybelline, by ukryć pasek sztucznych rzęs. Ważne jest również pokrycie górnej linii dolnej czarną kredką, żeby nie było żadnych nieestetycznych prześwitów. Przyklejam sztuczne rzęsy i maluję mascarą swoje własne.


Na dolnej powiece nakładam czarny cień i czarną kredkę na linii wodnej. Wszystko rozcieram, by efekt był jak najbardziej przydymiony. Aby eyelook był spójny czarny cień blenduję również przy użyciu cienia Volcano. Tuszuję dolne rzęsy i gotowe!


Jak Wam się podoba moja propozycja karnawałowego, bardzo mocnego makijażu oczu? Uwielbiam czerwone, bordowe i różowe odcienie w makijażu. Uważam, że pasują one wszystkim, łatwo też przemycić tak mocny kolor w makijażu dziennym (np. delikatnie rozetrzeć róż w załamaniu i rozświetlić resztę powieki).

I tak jak obiecałam - oto top 10 akcesoriów/pomocy do makijażu:

MIEJSCE 1.

Pędzel FLAT TOP KABUKI. Jest to pędzel o płaskim topie, który idealnie nakłada podkład. Możemy nim uzyskać doskonałe krycie przy minimalnym zużyciu podkładu. Pięknie wtapia produkty w skórę.

> KLIK

MIEJSCE 2.

Puszek do pudru, czyli totalny oldschool. Nakłada puder nie tworząc efektu maski, łatwy do uprania, możemy podeprzeć się nim na twarzy wykonując kreski.

> KLIK

MIEJSCE 3.

Gąbka do makijażu. Uwaga! Nie musimy wydawać na nią 80zł! Taka gąbka powinna być wymieniana po 3 miesiącach użytkowania i myta codziennie. Nałożymy nią podkład, który będzie wyglądał bardzo naturalnie. Ja najbardziej jednak lubię używać gąbek do nakładania korektoru pod oczy i pudru do utrwalenia tego korektora.

> KLIK

MIEJSCE 4.

Płaski pędzel do nakładania cieni. Niezawodny i zdecydowanie konieczny. Precyzyjnie nałożymy nim cień na całą powiekę.

> KLIK

MIEJSCE 5.

Ołówkowy pędzelek. Koniecznie wykonany z miękkiego włosia. Perfekcyjnie sprawdzi się do nakładanie rozświetlacza w wewnętrznym kąciku czy też do nałożenia cieni na dolną powiekę.

> KLIK

MIEJSCE 6.

Pędzel do rozcierania cieni. Tego opisywać chyba nie muszę?! Wiemy jak ważne jest blendowanie :)

> KLIK

MIEJSCE 7.

Skośny pędzel do nakładania bronzera i różu.

> KLIK

MIEJSCE 8.

Spiralka do rozczesywania brwi. Max 10zł. Możesz również użyć starej szczoteczki od tuszu do rzęs.

MIEJSCE 9.

Szare mydło! Niespodzianka! Moim zdaniem najlepszy produkt do czyszczenia pędzli i gąbek. Koszt to kilka złotych.

MIEJSCE 10.

Jajko do mycia pędzli. Dzięki takiemu jajku umyjemy swoje pędzle w przeciągu kilku sekund.
Brush Egg do kupienia na allegro za ok. 10zł

Pamiętajcie o regularnym myciu pędzli. Dzięki temu posłużą Wam one długie lata! Suszcie je w osłonkach na pędzle lub po prostu owijajcie w kawałek chusteczki lub papieru kuchennego. Jeśli posiadacie w swojej kolekcji pędzle zrobione z włosia naturalnego, koniecznie stosujcie na nie odżywkę do włosów. Nie moczcie trzonków ani skuwek, żeby nic się nie rozkleiło. To normalne, że przy pierwszym myciu może wypaść/ukruszyć się kilka włosków, ale potem nic takiego nie powinno mieć miejsca.

Z mojej strony to już wszystko, zapraszam do komentowania i odwiedzenia mnie na moich profilach na Facebooku i Instagramie, buziaczki!

Cieszę się, że mogłam gościć Dominikę u siebie po raz kolejny :) Mam nadzieję, że i Wam się podobał jej kolejny makijażowy tutorial i wskazówki. Oby się Wam one przydały nie tylko od święta, tudzież - imprezy, ale także na co dzień ;) Tak jak Dominika już skromnie wspomniała, jej działalność możecie śledzić i wspierać na fejsie > KLIK jak i na insta > KLIK. A jeżeli chcecie być na bieżąco nie tylko z moimi postami, ale również z wpisami moich gości, którzy pojawiają się tutaj od czasu do czasu, zapraszam na fanaberiowego fanpejdża > KLIK.
Copyright © 2017
fanaberie Patrycji
, Blogger