Kiedy spadnie pierwszy śnieg..


Też tak macie, że mimo wieku pierwszy śnieg cieszy Was jak małe dzieci? :)

Napawa radością, nadzieją i optymizmem? Sprawia, że czujecie się silniejsi i gotowi stawić czoła czekającym Was obowiązkom?

Też tak mam!!!!!!

Pierwszy śnieg działa na mnie jak pierwszy powiew wiosennego powietrza.

Kiedy pierwszy śnieg spada nawet przestają denerwować mnie te świąteczne reklamy czy ozdoby w listopadzie. Bo on zabiera całą złość i sprawia, że te świąteczne dżingle i kokardki zaczynają cieszyć. Zmienia perspektywę i atmosferę.

Śnieg nadaje takiej jasności, czystości i niewinności każdemu miejscu, w którym się pojawi. Każda dzielnica wydaje się wtedy taka nieskazitelna, wolna od zła i spokojna.

Ludzie mijani na ulicy wydają się jakby lżejsi, lepsi, szczęśliwsi, bardziej szczerzy? :)

Patrzę się na nich i zastanawiam się...czy to samo widzą we mnie.

Widzicie to samo?

A gdy śnieg topnieje wszystko odwraca się o 180 st. Ludzie nagle smutnieją, poważnieją jak dziecko, któremu ktoś odebrał ulubioną zabawkę albo dał brokuły na obiad.

Odkrywa to co najgorsze, to co najsmutniejsze i najbrzydsze.

Wszystko znowu traci swój urok, zaczyna denerwować i przeszkadzać.

Chyba, że...zaraz po roztopach przyjdzie ciepły powiew wiosennego powietrza to można to jeszcze jakoś przeżyć ;)
Copyright © 2017
fanaberie Patrycji
, Blogger