Dwudniowe szkolenie iSupport: Pasja w internecie

Dwudniowe szkolenie iSupport: Pasja w internecie



Już minęły prawie dwa tygodnie od szkolenia Pasja w internecie i w końcu mam chwilę na zebranie wszystkich wrażeń, informacji i wskazówek :)

Szkolenie trwało dwa dni, każdego dnia po 6h (wersja studencka). Było to dość męczące, ponieważ po swoich uczelnianych wykładach musiałam iść jeszcze na szkolenie, ale to nic..bo było mega warto!!!

1. dnia mieliśmy wprowadzenie do OS X/MAC, takie serio od 0 dla początkujących. Pracowaliśmy na udostępnionym sprzęcie od firmy Apple. iSpotową część prowadził w Gdańsku Łukasz Montygierd-Łoyba. Pan Łukasz cierpliwie i bardzo wesoło dawał nam wprowadzenie, zwracając uwagę na każdy szczegół jak i rozszerzając je o każdą informację, która mogłaby się przydać przyszłym bloggerom/vlogerom.
GOŚCINNIE U MNIE: Make-up Dominika - Jesienny Glam (+ Pielęgnacja twarzy)

GOŚCINNIE U MNIE: Make-up Dominika - Jesienny Glam (+ Pielęgnacja twarzy)


Cześć kochani, to znowu ja - Make-up Dominika!

Dziękuję za niezwykle ciepłe przyjęcie mnie w ostatniej notce (TUTAJ). Mam nadzieję, że dzisiejsza również przypadnie Wam do gustu.

Tym razem skupię się na przygotowaniu skóry pod makijaż, zmywaniu go oraz na najważniejszej wieczornej pielęgnacji twarzy. Oczywiście nie zabraknie tutorialu do makijażu jaki dla Was przygotowałam. W wykonaniu tego makijażu użyłam łatwo dostępnych i tanich kosmetyków.

Codziennie po przebudzeniu polecam przemycie twarzy wodą micelarną. Oczyści ona skórę z resztek niewchłoniętego kremu, ukoi naszą buzię i przygotuje ją na długi dzień jaki nas czeka. Robię to zawsze wtedy, gdy jestem leniuszkiem i nie mam chwili na umycie twarzy kremowym żelem. Omijajcie mydła, które wysusza delikatną skórę i nie czyni jej nic dobrego. Zajrzyjcie do najbliższej Biedronki, ponieważ tam możecie kupić jedne z moich ulubionych produktów: płyn micelarny i kremowy żel do mycia twarzy. Kosztują grosze, są bardzo delikatne a jednocześnie myją. Jeśli macie większy budżet, polecam płyn micelarny marki Sephora.
Jesteś obserwatorem czy graczem?

Jesteś obserwatorem czy graczem?

źródło: pl.ign.com
"Welcome to Nerve! A game like truth or dare.."

Z tą jedną, małą różnicą, że jedyne co możesz wybrać to Wyzwanie.

Ale spokojnie, nie musisz koniecznie być Graczem, możesz być Obserwatorem ;) Zasady są bardzo proste, ale wyzwania już niekoniecznie..

Co w tym takiego strasznego? Hmm, no może to, że wyzwania wymyślają Obserwatorzy na bieżąco, a wiadomo, oni nie mają nic do stracenia ;) A zadania potrafią zmrozić krew w żyłach.
Życie to rondo

Życie to rondo

http://weheartit.com/entry/259771276
Nie dość, że kręcimy się często w kółko to jeszcze jak już ktoś wjeżdża to z każdej strony.

Jako że już było po porannym ruchu to jechałam sobie powoli i spokojnie. Mogłam oddać się myślom i muzyce, a nie przeklinaniu na innych kierowców :D

Zbliżałam się do swojego pierwszego ronda, które było puściuchne. Nagle wyjechał samochód z jednej z czterech dróg dobiegających do skrzyżowania. Kiedy był już naprawdę blisko, z dwóch kolejnych dojazdów zbliżały się kolejne samochody, a kiedy dojechałam jeszcze ja rondo było zapchane.

No i czy tak nie jest na co dzień? Odbiegając już od tematu drogi, prowadzenia auta itd.
STENA LINE + Szwecja w pigułce

STENA LINE + Szwecja w pigułce


Tak jak wspominałam już na fanaberiowym fejsbuku - ostatnim punktem, atrakcją wakacyjnych wojaży była Szwecja. Popłynęliśmy rodzinnie promem Stena Line i spędziliśmy jeden dzień w Szwecji (Szwecja w pigułce).

Ponieważ sama miałam wiele pytań, wątpliwości przed podróżą, no i ogólnie byłam ciekawa jak taki rejs wygląda oraz ponieważ zauroczyłam się szwedzką kulturą jak i widokami i spokojem a wielu informacji po prostu nie mogłabym zachować tylko dla siebie, wpis podzielę na dwie sekcje ;)

Stena Line



Kilku znajomych już tym promem płynęło i mega zachwalało. Że tyle atrakcji, że tyle tego i tamtego, że tak świetnie się płynie, same ochy i achy. A ja powiem tak: dupy nie urywa.

Nie powiem..fajne doświadczenie, kabiny czyste, łóżka wygodne, łazienki też okej. Czy faktycznie jest tak dużo atracji? No jak dla mnie niekoniecznie. Są chyba z 4/6 restauracji do wyboru (tak, ceny trochę z kosmosu przynajmniej po przeliczeniu na polskie realia, np.hambuger za ok.100/120 SEK, co daje nam na polskie 50/60zł), disco, które poza sezonem jest zamknięte, SPA (dodatkowo płatne - za 25-55 minut przyjemności od 169 do 579 koron), sklep z pamiątkami i różnymi łakociami (tak, alkohol też jest), sklep bezcłowy, "casino" (jeden stół do ruletki <haha>) i..chyba to wszystko. Ja jeszcze słyszałam z plotek, że jest kino i coś tam jeszcze, ale na Stena Spirit i Vision tego na pewno nie ma.
Copyright © 2017
fanaberie Patrycji
, Blogger