Noc Muzeów


Pewnie dużo osób już zdążyło poznać tę przeogromną imprezę, ale tytułem wstępu chciałabym jednak powiedzieć parę słów co to jest i na czym polega... Noc Muzeów jest to impreza kulturalna polegająca na odwiedzaniu udostępnionych do późnych godzin nocnych (przeważnie do ok.1) za darmo bądź za symboliczną opłatą, czyli za jakiegoś zeta, muzeów, galerii i róznego typu instytucji.

Organizowane są wówczas specjalne wystawy, koncerty, poczęstunki i atrakcje, żeby oprócz "suchego" zwiedzania, wziąć aktywny udział podczas imprezy i jakoś go urozmaicić. Co jest największą "wadą", a jednocześnie największym urokiem tej imprezy? Gigantyczne kolejki, co prawda nie do wszystkich miejsc, ale do większości. Jest to nieodłączna część takiej nocy. Także dobrze jest sobie za dużo nie planować, bo można się rozczarować, że z długiej listy odhaczyliśmy zaledwie 2/3 miejsca ;)

Skąd się wziął pomysł? Pierwsza Noc Muzeów została zorganizowana w Berlinie w 1997 roku. Cieszyła się ona ogromnym zainteresowaniem, więc inne miasta postanowiły podchwycić pomysł i zastosować go również u siebie. Tak zrobił z początku Paryż, Amsterdam, a teraz taką imprezę organizuje ponad 120 europejskich miast.
W Polsce taką Noc po raz pierwszy zorganizowano w Poznaniu w 2003 roku.
Osobiście miałam możliwość wziąć udział dwa razy, narazie tylko w swoim mieście, czyli w Gdańsku. W kolejnych latach chciałabym pojechać do innych miast (na początku listy stoją: Warszawa i Berlin), ale tymczasem opowiem Wam co zobaczyłam podczas ostatnich dwóch lat w Gdańsku w ramach Nocy Muzeów oraz jak oceniam całość wydarzenia:

2015r.


Długo się zbierałam na pierwszą Noc Muzeów. W końcu udało się zebrać konkretną grupą i na "pierwszy ogień" poszły:
  • ECS (Europejskie Centrum Solidarności) - instytutacja otwarta w 2007 roku, upowszechniająca dziedzictwo Solidarności. Opowiadająca historię, dodatkowo obrazując ją ogromnym zbiorem zabytków i gadżetów nawiązujących do dawnych (w sumie nie aż tak bardzo) czasów.


    Na początku myślałam, że będę się totalnie nudzić, ponieważ historia to nie jest mój konik, jednak w tym miejscu jest wszystko bardzo ciekawie i przystępnie przedstawione, także konik tu nie jest potrzebny, a można dowiedzieć się wielu naprawdę interesujących informacji - nie tylko czytając tabliczki ;)

  • Centrum Hewelianum - centrum nauki przedstawiające ją w sposób multimedialny i interaktywny, założone w 2008 roku. Pomaga zrozumieć nauki, takie jak: matematyka, fizyka, astronomia czy historia.

    źródło: hewelianum.pl
    Do tej wystawy również czekaliśmy b
    ardzo długo i było to drugie oraz ostatnie miejsce tego wieczoru. Kolejki wtedy nas kompletnie zjadły i do Centrum Hewelianum dotarliśmy naprawdę późno, więc przeszliśmy przez nie z pół zamkniętymi oczami, co jest również powodem braku zdjęć, na które już wtedy nie było siły, co nie zmienia faktu, że miejsce genialne i warto je odwiedzić przy najbliższej okazji :)

    żródło: wakacjezdzickiem.pl
Całość moim zdaniem wypadła mega fajnie. Atrakcje trwały całą noc, miasto w końcu żyło! Można było ciekawie spędzić czas z przyjaciółmi, odwiedzić nowe miejsca we własnym mieście oraz poznać innych "random people", od których biło otwartością i optymizmiem.

2016r.


W tym roku na Noc Muzeów wybrałam się kompletnie na spontanie jako przerywnik w nauce, stąd też grono było skromniejsze niż rok temu.

I zamiast historii i nauk ścisłych wybraliśmy sztukę!
  • ASP (Akademia Sztuk Pięknych) - na co dzień jest to zwykła uczelnia kształtująca studentów w kierunku artystycznyn, sztuk pięknych, plastycznym. Została ona założona w 1945 roku i począktowo znajdowała się ona w Sopocie, jednak w okresie późniejszych zmian została przeniesiona (pod inną nazwą) do Gdańska. A 21/22.05 zmieniła się w coś więcej!!!


    Jakoś nie czuję na co dzień mega pociągu do tego typu wystaw, dlatego taka impreza jest dobrą okazją, by jednak zobaczyć coś nowego, coś na co nie zdecydowalibyśmy się "tak o" i muszę przyznać, że podobało mi się :) Nie była to wystawa wypełniona samymi obrazami, ale również rzeźbami i tajemniczymi akcjami. Widać było, że we wszystko włożono dużo pracy, serca i pasji, co uatrakcyjniło dodatkowo całą wystawę.


  • Kolonia Artystów - fundacja założona w 2001 roku, zaangażowana w projekty związane głównie z kulturą i sztuką. Promuje sztukę awangardową i niszową oraz wspomaga lub organizuje kulturalne eventy.

    Oprócz tego jest to przyjemne i klimatyczne miejsce żeby wypić sobie kawkę, herbatkę lub piwko ;)

    Niestety nie zdążyłam na główny performace :( Swoją drogą szkoda, że był tylko jeden jedyny i to o dość wczesnej porze występ, skoro jak sama nazwa imprezy mówi - Noc Muzeów powinna trwać całą noc, a przynajmniej do późnej godziny, fakt, że mogła to sprawdzić wcześniej, ale wychodząc tak na spontanie, nie miałam ułożonego specjalnego planu..

    Tak czy siak, ludzie byli sympatyczny, więc zawsze czegoś się ciekawego dowiedzieliśmy, ale niestety dalej nie wiem skąd się wzięły te buty na suficie :(

  • Muzeum Historyczne Miasta Gdańska: Muzeum Zegarów Wieżowych - jedyne muzeum zegarów wieżowych w Polsce, mieszczące się w wieży kościoła św.Katarzyny. Obejrzeć tam można mechanizmy z ok. XIV/XV w. oraz z okresu II Wojny Światowej.
    Tej nocy było to "muzeum ostatniej szansy", więc podchodziłam też do niego dość obojętnie, ale ostatecznie byłam mile zaskoczona, bo nawet mnie to zainteresowało.

    Całość fantastycznie zaaranżowana, ciekawie i kolorowo przedstawiona. Jedynym minusem są opisy poszczególnych mechanizmów - napisane zbyt ogólnie, fachowym słownictwem, także w pewnym momencie porzuciłam dokładne czytanie, bo i tak mi to dużo nie dawało.

    Do osób, które mają klaustrofobię lub po prostu nie lubią wąskich przejść/schodów - nie idźcie tam! No chyba, że jesteście jednak w stanie znieść 66 schodków to polecam :)

Tak jak rok temu wszystko ładnie-cacy, tylko ludzie "biorący udział" trochę zawiedli (oczywiście nie wszyscy!), przynajmniej moim zdaniem. Rozumiem, że jest to dobra okazja wyjścia z domu w nocy, że niby w celu odwiedzenia muzeum, a tak naprawdę pójścia na piwo, dwa, ewentualnie siedem, ale no cóż wypadałoby jednak zachować jakieś granice, a nie psuć wizerunek tak dobrego wydarzenia.

Idea bardzo super i bardzo polecam jeżeli ktoś jeszcze nie brał udziału!

A jeżeli ktoś brał już udział to niech napisze w komentarzu, co ciekawego lub nie podczas takiej Nocy zobaczył + w jakim mieście - może mnie lub innych czytelników zainspiruje to do odwiedzenia jakiegoś nowego miejsca albo da światełko czego unikać ;)

A tymczasem życzę udanego wypoczynku ;)
Copyright © 2017
fanaberie Patrycji
, Blogger