Koncert Happysadu (Gdańsk)


Tydzień temu o tej porze wracałam do domu cała naładowana pozytywną energią ze zdartym gardłem i podeptanymi nogami. Może to dziwne, ale było cudnie!

Tydzień temu był koncert Happysadu w Parlamencie (Gdańsk). Jeżeli ktoś zna i słucha to rozumie czemu się tak zachwycam i czemu tak całe wydarzenie przeżywam Jeżeli ktoś nie zna to zachęcam przynajmniej spróbować chłopaków poznać, bo naprawdę warto!

Jeszcze parę lat temu nie byłam fanką tego typu muzyki, ale kiedy tylko usłyszałam słynne Ale zanim pójdę... reszta popłynęła sama. Zakochałam się od pierwszej nutki i zostałam z nimi do teraz. Przeplatały się różne gatunki, różne zespoły i wokaliści, ale Happysad został ze mną najbardziej permanentnie - na koszulkach i na płytach.

Jednak zanim tydzień temu na scene wyszedł Happysad to oczywiście był gość-support - Bezsensu, który mimo swojej nazwy nie był taki bezsenu.


Te chłopaki też grały całkiem spoko, stylem podobni do gwoździa programu. Także jeżeli ktoś lubi/polubi chłopaków z Happysadu to z tymi z Bezsensu też nie powinno być problemu ;)

No, ale kiedy w końcu Happysad wyszedł na scenę to dopiero był czad!!!
Pomieszanie starych piosenek z nowymi. Inne, nowe, ciekawe aranżancje starszych utworów. A co jest zawsze najlepsze na ich koncertach to ten pozorny minimalizm. Ich muzyka wytwarza tak dużo sprzecznych emocji - melodie, które często rwą do skakania i przekaz tak ładnie ubrany w niby niegroźne słowa, a dający tak dużo do myślenia.




(Jeżeli ktoś chciałby zobaczyć więcej bardziej profesjonalnych zdjęć to można je obejrzeć tutaj)

Kiedy wróciłam do domu czułam się tak mega pozytywnie zmęczona - jak po porządnym treningu! I pomimo tego, że minął już dobry tydzień to kiedy przeglądam te zdjęcia, filmiki albo włącze sobie którykolwiek utwór znowu napełniają mnie koncertowe emocje..coś wspaniałego!

No, ale wiadomo dobre szybko się kończy i chcąc nie chcąc trzeba wrócić do codzienności, ale czy po takim dobrym koncercie ulubionego zespołu nie jest łatwiej?! :)

Na dobrą noc i dobry, nowy tydzień podrzucam Wam jeden z nowszych utworów Happysadu:



Trzymajcie się!
Copyright © 2017
fanaberie Patrycji
, Blogger