Wypada wiedzieć, co wypada

źródło: www.przedszkole102krakow.pl
Więcej zwykłej, codziennej kultury w dzisiejszych czasach można się spodziewać od pięciolatka niż od osoby 30-paroletniej. Przesadzam? No chyba niestety nie.

Będąc wczoraj na łyżwach poczułam się dziwnie wyjątkowa. Wyjątkowa w tak by się mogło wydawać zwykłej i normalnej spawie, że aż nie wiedziałam czy się z tego powodu cieszyć czy nie. Po ubraniu łyżew i technicznym przygotowaniu się na jazdę poszłam oddać do szatni płaszcz i buty. Podchodzę do szatni i ludzkim, moim zdaniem, odruchem mówię:

- Dzień dobry.
Pan przy ladzie dziwnie na mnie patrzy, więc dodaję:
- Chciałabym oddać rzeczy do szatni.
Dalej chwilę milczy aż zwątpiłam czy na pewno podeszłam do szatni, za chwilę jednak odpowiada:
- Dzień dobry. Jest Pani trzecią osobą, która powiedziała mi "dzień dobry".
- Ale dzisiaj?! - pytam głupio, bo byłam na ostatnią turę tego dnia, czyt.20:30 (dobra, wiem, że "dobry wieczór" o tej porze byłoby bardziej adekwatne, ale lepiej powiedzieć "dzień dobry" zamiast "dobry wieczór" niż nic!).
A Pan z szatni odpowiada mi, że tak.
Hm..
Oddałam rzeczy, dostałam numerek, podziękowałam i odeszłam.
Na początku zadowolona z siebie, że jestem taka super kulturalna, jednak kiedy wróciłam do domu przypomniałam sobie tą rozmowę i...i serio?

Czy teraz ordery będą rozdawane za powiedzenie "dziękuję" pani w sklepie, ustąpienie starszej osobie miejsca w autobusie lub przepuszczenie dziewczyny w drzwiach?
Czy zwykłe "dzień dobry" to już tak dużo dla dzisiejszego społeczeństwa?

Nikt od nikogo nie wymaga "nadkultury", ale czy takie zwykłe, proste wyrażenia/czynności na temat, których dzieci w przedszkolu robią gazetki albo laurki nie powinny być naturalnych odruchem?

Nic dziwnego, że się nawzajem bombardujemy (dosłownie i w przenośni) skoro nawet na co dzień się nie szanujemy mijając się na klatce schodowej.

Proponuję żeby każdy z nas zrobił sobie rachunek sumienia w najbliższym czasie i przeanalizował swoje zachowanie. Nie mam zamiaru nikogo wychowywać, broń Boże! Ale czy nie jest milej, kiedy ktoś, kto nas szturchnie albo nadepnie podczas hamowania tramwaju powie "przepraszam"?

Życzę owocnych przemyśleń i dobrego dnia!
Copyright © 2017
fanaberie Patrycji
, Blogger