Planeta Singli vs. Jak to robią single



Czyli produkacja polska kontra amerykańska.

Postanowiłam porównać oba filmy z kilku powodów:
  • podobne tematycznie i gatunkowo
  • obejrzane w krótkim odstępie czasu, jeden od drugiego
  • stereotyp, że amerykańskie zawsze 'lepsze i większe' - zobaczymy czy i tam razem się sprawdziło
Planeta Singli

- Komedia? W 100%! Nie wiem czy to przez cydr czy przez zmęczenie, ale dawno się tak nie uśmiałam! Poziom żartu był wysoki, cała sala dosłownie płakała. Nie były one ani przesadzone ani wymuszone, naprawdę świetny poprawiacz humoru.
- Romantyczna? Zdecydowanie! Moim zdaniem wątek miłosny był ładnie wkomponowany w fabułę, że tak powiem ze smakiem, a nie, jak to często bywa przy komediach romantycznych, przesadzony, a nawet sztucznie przerysowany.
- Obsada: Było trochę dawno niepojawiających się twarzy, parę nowych, niedawno odkrytych no i kilka, że tak powiem, "standardowych", ale mieszanka jak najbardziej udana.
- Muzyka: Przyjemna, pozytywna, czasami bardziej w stronę nostalgiczną, nastrojową, ale w przypadku takiego gatunku to bardzo dobrze, bo uzupełnia to idealnie film.


Jak to robią single

- Komedia? Można tak powiedzieć. Ja osobiście po zwiastunie spodziewałam się czegoś lepszego, czegoś bardziej zabawnego - takiej typowej amerykańskiej komedii. Nie było źle, nie nudziłam się, ale żebym się jakoś super uśmiała do łez to niestety też nie.
- Romantyczna? Moim zdaniem wcale. Film raczej skupiony na przyjaźni, życiu singla, bawieniu się i tzw."zaliczaniu", czerpaniu przyjemności z życia, a z wątku miłosnego to bardziej jakieś rozterki i dylematy.
- Obsada: Podobnie jak w Planecie Singli mieszanka również udana - pojawiło się parę nowych albo rzadko spotykanych twarzy także przynajmniej chociaż trochę powiało 'świeżością'.
- Muzyka: Bardzo pozytywna, taka zachęcająca do tupania i imprezy, w całości niekoniecznie pasująca do komedii romantycznej, ale idealnie pasująca do przedstawionego wizerunku "prawdziwego singla".

Podsumowując, oba filmy są warte obejrzenia, zależy tylko kto na co akurat ma ochotę i czego oczekuje po filmie. Ale jako, że porównywałam oba filmy to powinnam też wybrać, moim zdaniem, lepszy.

Mimo tego, że "poziom żartu" to pojęcie względne, a poczucie humoru, jak wiadomo, każdy ma inne i zależy również od dnia to w tym pojedynku zdecydowanie wygrywa Planeta Singli.
Tak powinna wyglądać prawdziwa komedia romantyczna. Wiadomo pewnie w niektórych momentach mogłaby być trochę lepsza, ale mimo to, spełnia warunku tego gatunku i ogląda się z przyjemnością.

Nie wybrałam polskiej produkcji i nie przedstawiłam jej specjalnie w lepszym świetle żeby za wszelką cenę pokazać, że nasze jest najlepsze. Nie. Staram się być obiektywną osobą i przez dłuższy czas nie mogłam oglądać polskich filmów, bo w większości wydawały mi się głupie, bezsensu i zrobione "na odwal". Teraz trochę sytuacja zaczyna się poprawiać i widać, że filmy w Polsce powstają coraz częściej bardziej przemyślane i dopracowane, więc dlaczego nie przedstawiać faktów takimi jakie one są?

A jeszcze na podsumowanie podsumowania podsyłam Wam piosenkę z jednego z wyżej wymienionych filmów:

Trzymajcie się! :)
Copyright © 2017
fanaberie Patrycji
, Blogger