Lampa Alladyna czy Puszka Pandory?


Nigdy nie wiadomo na co się trafi.

W moim przypadku podczas wszelkiego rodzaju obiadów rodzinnych bardzo szybko i łatwo można otworzyć..puszkę Pandory. Wystarczy tylko poruszyć kontrowersyjny temat, a wtedy wszystkie 'ciotki i ciotunie' są bliskie zawału. No bo jak to można akceptować kogoś, kto jest cały w tatuażach albo dwie całujące się dziewczyny. Szok, skandal i oburzenie. Tak właśnie wygląda konfrontacja pokoleń: runda 1.

Natomiast dżinem z cudownej lampy mianuję mojego chłopaka. Mimo zdarzających się gorszych dni jest on mi najbliższą osobą, przyjacielem i wsparciem. Mogę z nim o wszystkim szczerze pogadać, co jest dla mnie najważniejsze i, co jest zjawiskiem nie co dziennym, bo większość "przyjaciół" wybiera fałszywy uśmiech i wbicie noża.

Dlatego życie bardziej przyrównałabym do sinusoidy niż pudełka czekoladek, a całe to zjawisko dotyczy dosłownie wszystkiego: decyzji, przyjaciół i znajomych, rodziny, pracy, szkoły, wszelkich zmian i nas samych..

I tak jak pisze Miron Białoszewski w wierszu "Dobrze dobrze"
dobrze jak nie za dobrze
a nawet dobrze
nie za mądrze
nie zaszkodzi niepolepszenie
jak tylko można wytrzymać
na głupi sposób swój
Podejmujemy złe decyzje. Przyjaciele nas opuszczają. Z rodziną już nawet dobrze na zdjęciach nie wychodzimy. W pracy jesteśmy od "przynieś, podaj, pozamiataj". W szkole grozi nam zagrożenie. Jedna zmiana gorsza od drugiej. A my sami czujemy się "do dupy".

I nagle......

Szef nas docenia. Nauczyciel okazuje się człowiekiem i daje nam jeszcze jedną szansę. Nasze decyzje są bardziej przemyślane, a co za tym idzie - bardziej trafne. Poznajemy nowych, wartościowych ludzi. Godzimy się z rodzeństwem. Zmiany dodają nam skrzydeł. A my czujemy się pełni wiary i siły.

No i tak w kółko. Można oszaleć, co nie?!

Grunt, żeby "na głupi sposób swój" radzić sobie w tym kołowrotku. Czy chcemy czy nie, musimy pogodzić się z tym, że wszystko się zmienia. Czasami na lepsze, czasami na gorsze.
No, ale tak szczerze, czy bez tych wszystkich zawirowań nie byłoby nudno?!
Każde znalezienie się na dole życiowej sinusoidy sprawia, że stajemy się silniejsi, bardziej pewni siebie i doświadczeni.
Także głowa do góry, kasujemy stary rok, a w tym ruszamy z kopyta! :)

Miłego dnia!!!
Copyright © 2017
fanaberie Patrycji
, Blogger